Pozytywny akcent
Tymczasem przybył Zet i jego wesołe usposobienie wpłynęło w znacznej mierze na zmianę mego trybu życia. Przedstawił mnie swemu kumplowi; był to niezbyt interesujący człowiek, odznaczał się jedynie niezwykle mocną głową i zamiłowaniem do kielicha. Wziąłem udział w niejednym wesołym wypadzie i podejmowałem parokrotnie wypadem na boisko Zet’a i jego przyjaciół, lecz to wszystko nie przemogło gnębiącego mnie nadal smutku.
Spędziliśmy obaj (mam na mysli Dużego Zeta i mnie) wiele godzin na omawianiu moich stosunków z Kochaną. Nieskory byłem oczywiście do roztrząsania szczegółów, a sposób w jaki Zet komentował moje wynurzenia, bynajmniej nie zachęcał mnie do tego.
-Nic a nic z tego nie czaję – mawiał – ale coś mi się widzi, że okazałeś się nie lada durniem. Mało kto ma więcej doświadczenia ode mnie i nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek słyszał o takiej jak ta Twoja dziewczynie. Sądząc z tego, co mówisz, to wszystko nie ma najmniejszego sensu; musiałeś okrutnie pokpić tę sprawię, Daniel.
- I ja nie raz dochodzę do takiego wniosku.
- A co dziwniejsze, wydajesz się żywić do niej nadal coś w rodzaju mięty.
- Największą ze wszystkich, Zet, i nie opuści mnie chyba aż do grobowej deski.
- Japiernicze, zupełnie ciebie nie rozumiem! – taka zazwyczaj była jego idea.
Pokazałem mu rozmowę z Nią a on jak zwykle odparł:
- Ale z Ciebie idiota. Widzisz , Daniel, taka już jest natura męska i kobieca. Długowłose nie mają za grosz rozumu. Albo biegają za facetem i wtedy wszystko gracko się składa, albo go nie cierpią, a wtedy daremny trud, nic na to nie poradzisz.
- Niestety, masz rację.
- A przecież nie ma nic łatwiejszego! Mógłbym ciebie migiem tego nauczyć. Ale Ty się głupkiem chyba urodziłeś i w tym sęk właśnie!
- Czy nawet ty nie możesz mi pomóc? Zet?
- Widzisz, Daniel. nie było mnie wówczas tutaj. Znajduję się więc na dzielnicy w położeniu gangstera w banku, którego wszyscy członkowie gangu są ślepi; cóż więc mogę wiedzieć o tym, jak mam strzelać? Ale wydaje mi się oczywiste, że fatalnie rozegrałeś sprawę, i będąc na Twoim miejscu, spróbowałbym szczęścia raz jeszcze.
- Serio?
- Oczywiście!!

Super
Fjanie, że się nowa notka pojawiła ;*